sobota, 28 maja 2016

#DylematRodziców #ObowiązekSzkolny #6vs7


Obowiązek szkolny - przez okres kilku ostatnich lat zmieniał się jak w kalejdoskopie. Rodzice dzieci przeżywały gehennę, bo nie wiedziały co Ich pociechy będzie czekać...
Obecnie sześciolatki, nie mają obowiązku pójścia do szkoły - obowiązek szkolny mają dzieci siedmioletnie. Oczywiście rodzice dzieci 6 letnich mają prawo samodzielnie podjąć decyzję o wcześniejszym wysłaniu swojego dziecka do szkoły, jednak wiąże się to, ze zgłoszeniem dziecka do poradni psychologiczno-pedagogicznej po opinię.

Dlaczego moje dziecko pójdzie do szkoły, jako 7-latek:
- Po pierwsze... Bo mam wybór! Kto, jak nie Ja - lepiej zna moje dziecko...
- Nie chce zabierać dziecku dzieciństwa - Niby tylko rok! jednak rozejrzyjmy się i zobaczmy jak ten czas szybko płynie... dopiero chodziłam z brzuszkiem, a tu mój K.w sierpniu skończy 6 lat!!
- Szkoły do tej pory, nie są jeszcze do końca przystosowane na przyjście 6 latków - dużo mówi się w tym temacie... a nie wiele robi. Klasy wciąż są za duże... sale nie we wszystkich szkołach gotowe...
- 6-latki w jednej szkole z dziećmi z 6 klas - Tak! Dla mnie bardzo duża przepaść... Te dzieciaki różnią się i intelektualnie i rozwojowo.
- Dojrzałość emocjonalna i samodzielność! - ten podpunkt powinien być nr 1, a Ja zostawiłam na sam koniec. Nie każde dziecko jest na tyle dojrzałe, by po kilku lekcjach udać się do świetlicy i tam zająć się sobą do przyjścia rodziców. Nie ukrywajmy - w świetlicy są 2 Panie, dzieciaków około 30-stu lub więcej... Kalkulacja jest prosta.

[Wpis ten nie powstał po to, by zniechęcić rodziców 6 latków do posłania dzieci do szkoły. Chcę nim rozwiać wątpliwości... a dodatkowo powiedzieć: dlaczego moje dziecko pójdzie do szkoły w wieku 7 lat.]

48 komentarzy:

  1. My tak jak wy córkę dajemy w wieku 7 lat do szkoły. Powinni wszyscy ten temat poruszać i uświadamiać rodziców.
    Zdjęcie rewelacyjne!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Każdy ma wybór. My tak jak większość stawiamy jeszcze przez rok na dzieciństwo. Dajemy dziecko w wieku 7 lat do szkoly

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że mam jeszcze trochę czasu na takie wybory. Ale wiem, że mój wybór też będzie bardzo przemyślany. Na razie cieszymy się dzieciństwem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Drogie mamy dziękuję za wasze komentarze. I poparcie i utwierdzenie mnie w mojej decyzji.
    Anna Lmfaoo --> też tak do niedawna myślałam.. nim się obejrzałam, przyszło mi podjąć tę decyzję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. My decyzji jeszcze nie podjęliśmy, na szczęście mamy jeszcze chwile czasu, ale coraz częściej skłaniam się do opcji 7 lat, jeszcze zdarzy w końcu uczestniczyć w wyścigu szczurów...

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak najbardziej popieram, uważam, że rzadko który sześciolatek jest gotowy do pójścia do szkoły. Wśród naszych przyjaciół i znajomych tylko jedna para rodziców zapisała córkę do szkoły teraz od września, ale ona na pewno sobie poradzi, bo umie już czytać i pisać, świetnie liczy, uczy się angielskiego od dwóch lat. W dodatku jest odważna i wygadana, więc da sobie radę ;-) Ją mojego Juniora nie poslalabym w wieku 6lat do szkoły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawa dla rodziców za tak wychowane i wyuczone dziecko. :)
      Mój K. Pójdzie w wieku 7 lat bo należę do grupy pozostałych rodziców:)

      Usuń
  7. Myślę, że sama zrobiłabym podobnie. Ostatnio nawet przez myśl mi przeszło, czy nie zdecydować się w przyszłości na edukację domową. Pewnie tego zamiaru nie zrealizuję, bo to było tak pół żartem-pół serio, ale na pewno chciałabym, żeby Bąbel mógł cieszyć się swoim dzieciństwem jak najdłużej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie --> dzieciństwo najważniejsze:)

      Usuń
  8. Podpisuję się pod Twoimi uzasadnieniami ;)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  9. U Nas w Irlandii jest tak : Dzieci urodzone przed czerwcem danego roku maja wybor, ale moga poslac juz swoje dziecko do szkoly jako 4-latek. Ze wzgledu na to, ze moi Synowie urodzili sie w sierpniu I wrzesniu - oni rozpoczna szkole w wieku 5 lat co dla mnie nadal jest wielkim szokiem.
    Pocieszenie jest takie, ze te dwa pierwsze lata to nauka przez zabawe, nie ma podrecznikow, zeszytow... :-) uwazam, ze zdajac mature w wieku 17 lat mlody czlowiek nie do konca wie co tak naprawde chcialby robic w przyszlosci.
    Wiem jednak, ze niektore dzieci w Polsce sa gotowe by pojsc do szkoly jako 6latki I nic zlego w tym nie widze.
    Bez sensu sa te podzialy, kto kiedy wysyla dziecko . Zasady I reguly powinny byc proste bez dzielenia spoleczenstwa, ktory kiedy wysyla swoje dziecko do szkoly.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli 2 pierwsze lata, to takie Polskie przedszkole. Czyli też dziecko rozpoczyna naukę w wieku 7 lat.
      Zgadzam się z maturami i z tym iż nie powinno się to prawo edukacji co chwile zmieniać i dzielić rodziców.

      Usuń
  10. Ja ze starszą cóką miałam ten wybór Moja gwiazda poszła do szkoły w wieku 7 lat i uważam że podjęłam dobrą decyzję. Dzieciństwo to bardzo króki moment u szkraba. Dlaczego mam jej to odbierać Z drugiej strony uważam że rodzice 6-latków powinni być dumni ze swoich maluszków za ich dojrzałość do takiego ogromnego wyzwania jak szkoła;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też znam rodziców, których dziecko "nadaje" się do szkoły.
      Znam również masę, którzy dają swoje dziecko przez wygórowane ambicje. ;)

      Usuń
  11. Jak najbardziej popieram! Masz całkowitą rację. Nasze szkoły nie są gotowe na 6-latków, a męczyć takie maluchy w szkolnej ławce...nie ma sensu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podzielasz moje zdanie.

      Usuń
  12. Ja też jestem za tym, aby dopiero 7-latki szły do szkoły :) Jestem za tym aby nie zabierać dziecku dzieciństwa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. My mamy jeszcze sporo czasu do podejmowania tej decyzji, ale aktualnie zrobiłabym tak samo. Powody identyczne. Pewnie za cztery lata będzie jeszcze zupełnie inaczej niż teraz, jakaś nowa ustawa, nowy system, więc póki co się tym nie przejmuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.
      Kochana co chwilę, co nowy rząd - zostaje wprowadzona nowa ustawa, więc jak nie musisz - to się nie przejmuj.

      Usuń
  14. Bardzo dobry wybór :) uważam że na wszystko jest czas 6-letnie dziecko jeszcze nie umie skupić się na pierwszej nauce a rok niby nie wiele ale w rozwoju dziecka bardzo dużo.
    Pozdrawiam ,:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, że u dziecka to bardzo dużo... :*

      Usuń
  15. Jestem nauczycielką edukacji wczesnoszkolnej, wychowawcą drugiej klasy i mam kilkoro dzieci, które powinny być dopiero w klasie pierwszej. To moja pierwsza praca w szkole zaraz po studiach, przejęłam tę klasę, nie wiedząc jak dzieci funkcjonowały w klasie pierwszej. Porównując jednak wrzesień tamtego roku do stanu obecnego - uważam, że zdecydowanie lepiej młodsze dzieci odnalazłyby się w szkolnej rzeczywistości, gdyby poszły do szkoły później. Nie chodzi o naukę, bo młodsi drugoklasiści w niczym nie odstają od starszych kolegów z grupy - są równie zdolni. Różni się jednak tempo pracy i czas skupienia. Istotne jest jednak to, że fizycznie dzieci te potrzebują częstszych przerw w pracy, więcej zabawy, są mniej odporne na porażki ze względu na dziecięcy egocentryzm, a co za tym idzie są bardziej zestresowane szkołą. Trzeba mieć też oczy dookoła głowy podczas zajęć fizycznych - te dzieciaczki są bardzo filigranowe. Pół roku walczyłam z tym, żeby dzieci pamiętały o tym, iż ZAPISAŁY sobie informację o wykonaniu króciutkiej pracy domowej. W domu potrzebują zabawy, a nie szkolnych obowiązków. Serio - dzieci będą miały jeszcze czas na to, żeby się wykształcić.

    Mam również zajęcia z pierwszą klasą - wszystkie przyszły do szkoły jako sześciolatki. Dzieci mają problem z motoryką małą. Niemal każde nie trzyma się liniatury. Mam z nimi lekcje kaligrafii. Zajęcia te zorganizowała dyrekcja, ponieważ dzieci potrzebują dodatkowych ćwiczeń w pisaniu. Sześciolatki powinny ciągle ćwiczyć wzory graficzne, bawić się w wyklejanie, wycinanie, lepienie i malowanie, a nie pisać wyrazy oraz zdania. W zerówce jest czas na to, by dzieci codziennie malowały farbami, lepiły plasteliną, wyklejały, wycinały i w ten sposób rozwijały motorykę małą. W edukacji wczesnoszkolnej mamy na to tylko dwie godziny lekcyjne tygodniowo. Mało tego, wielu sześciolatków nie ma wykształconego słuchu fonematycznego, a zatem NIE SŁYSZY DOBRZE głosek, które ma nauczyć się czytać i pisać... Paranoja.

    Dziecko z pomocą rodzica i nauczyciela da sobie radę. Pytanie tylko: po co i dlaczego takim kosztem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak wyczerpującą odp na mój post. Cieszę się, że jako pedagog podzielasz moje zdanie.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  16. Ja nie mam dzieci, ale raczej posłałabym dziecko do szkoły wcześniej. Im młodsze dzieci tym szybciej się uczą. Lepiej by nie był później z rówieśnikami rok do tyłu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma prawo do własnej opini :)

      Usuń
  17. My we wrześniu nie mieliśmy takiej możliwości, zwłaszcza, że Młody nie miał w zerówce żadnych problemów i dlatego zaczął edukację szkolną w wieku 6 lat ... Niby teraz jest wybór, może jeszcze raz powtarzać 1 klasę, ale to te same książki, czytanki, zadania ... Idzie dalej, razem z kolegami, z panią ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie podjęła bym taka sama decyzję, gdyby mój syn musiał iść jako 6 letnie dziecko do szkoły...

      Usuń
  18. Ja mam jeszcze trochę czasu ale powoli zaczynam sie martwić jak to będzie u nas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana pewnie zmieni się to jeszcze kilka razy.. i jako mama podejmiesz najlepszą decyzję dla swojego dziecka.

      Usuń
  19. Mój syn musiał iść do szkoły jako 6 latek bo akurat jego rocznik jako jedyny nie miał prawa wyboru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno przy wsparciu cudownej mamy, sobie radzi!

      Usuń
  20. Popieram!ja się bardzo cieszę z tej możliwości wyboru! I o ile nic się nie zmieni, również poślę Oliwierka w wieku 7 lat do szkoły.powody mam dwa:po pierwsze urodził sie 26 grudnia, toteż jest praktycznie rok młodszy od dzieci z początku swojego rocznika, uwaźam że różnica ta niekiedy bywa przepaścią w rozwoju; po drugie nie zamierzam dziecku skracać beztroskiego dzieciństwa!Ja też poszłam do szkoły w wieku 7 lat i nie widzę w tym nic nadzwyczajnego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się kochana, że różnica między dziećmi urodzonym początkiem a końcówka roku jest ogromna. Pozdrawiam

      Usuń
  21. Doskonały post! Jako czynny zawodowo pedagog całkowicie się zgadzam z Tobą. Wiele 6latkow może i jest gotowych intelektualnie na szkołę, ale emocjonalnie już nie do końca. Pozwólmy dzieciom być dziećmi. Radosnymi i pełnymi beztroski. A na szkołę i inne poważne obowiązki przyjdzie jeszcze czas. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za utwierdzenie. Każdy z Waszych komentarzy utwierdza mnie w tym, że dobrze robię. Ściskamy

      Usuń
  22. Też bym nie dała 6latka do szkoly! Tu chodzi tylko o to by dziecko szybciej o rok skonczylo szkole i szybciej o rok poszło do pracy i zaczęło płacić podatki.

    Jeszcze się dziecko nachodzi, a póki jest dzieckiem niech ma dzieciństwo jak najdluzsze! Dobrze robisz: ) pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  23. Przede mną jeszcze trochę czasu by zadecydować w tej kwestii, nie mniej jednak tez wolałabym nie zabierać dziecku dzieciństwa i zostawić je sobie na rok dłużej przy sobie:) Czas pokaże, a i prawo może się jeszcze zmienić..;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.. w ostatnim czasie bardzo często zmieniało się w tym temacie..
      Pozdrawiam

      Usuń
  24. Ja nie będę miała takiego wyboru bo mieszkamy w UK i edukacja wygląda tu trochę inaczej, ale raczej też nie wysyłałabym dziecka 'wcześniej' a raczej 'później'. Masz w 100% rację z tym, że to właśnie rodzice znają swoje dzieci najlepiej i ta opcja z decydowaniem jest bardzo na plus.

    OdpowiedzUsuń
  25. Przed nami jeszcze trochę czasu do szkoły, ale podjęłabym taką samą decyzję.

    OdpowiedzUsuń