poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Co takiego zmieniło się u mnie od kiedy zostałam Mamą?

Nim zostałam Mamą, przez duże M byłam samolubna... myślałam o sobie, nie pacząc na nic! Liczyłam się tylko Ja! Później pojawił się On! 4,900 kg. szczęścia, a wraz z Nim zaczęły pojawiać się zmiany we mnie!

Co takiego zmieniło się u mnie od kiedy zostałam Mamą? 
1. Gotowanie
Do póki nie było K. lepiej mi było po pracy "wskoczyć" do restauracji i zjeść, niż stać godzinami przy garach. Teraz stoję i sprawia mi to przyjemność. (POWIEDZMY)

2. Planowanie
Tak, jest teraz bardzo ważne! Kto zawozi i odbiera... zajęcia dodatkowe itp.
Kiedyś w moim "grafiku" nic się nie zgadzało. Nie przejmowałam się tym, kiedy wrócę do domu... co mam załatwić i kiedy?!

3. Okazywanie uczuć
...tych małych i tych wielkich! Cieszyć się z tych małych, przyjemnych spraw i płakać, kiedy jest źle. - Dawniej miałam z tym problem! i to spory...!!

4. Cierpliwość
Tak... Choć nie ukrywam, ciągle się tego uczę! K. często sprawdza moją wytrzymałość...

5. Kochać
Bezwarunkowo! Tak po prostu! Najmocniej na świecie! Za wszystko... a zarazem za nic! Nie ma większej Miłości, niż ta "rodzicielska"

[...]







44 komentarze:

  1. Pięknie napisane!!!! A cytat uderza w same sedno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie napisane!!!! A cytat uderza w same sedno.

    OdpowiedzUsuń
  3. Punkt 1i 2 to jak o mnie!do gotowania nikt mnie nie mógł zmusić, raz na tydzień to był sukces: )a teraz codziennie jest domowy obiad, bo przecież synek musi zjeść: ))

    Ale klopsika urodzilas, 4900!!! Mój miał 4500:) miałaś cc,czy dałaś radę sn? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam.. skończyło się cc.
      Cieszę się, że nie tylko ja nie gotowalam wcześniej... :)

      Usuń
    2. O to tak jak ja, też zaczęłam i po 12h zlitowali się i zrobili cc. Uff i na szczęście dla nas,za duże dzieci na poród sn.

      Usuń
  4. To prawda u mnie też dużo się zmieniło odkąd zostałam mamą. Ja się zmieniłam!

    4900?? Wow, mój miał tylko 3100 to do twojego K. okruszek ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne podsumowanie, aż się łezka kręci.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie również sporo się zmieniło ale jednak wygląda to trochę inaczej niż u Ciebie. Zawsze gotowałam w domu, teraz po prostu dodatkowo sięgam po inne przepisy. Z planowaniem bez zmian, no może poza tym, że doszło więcej obowiązków :P Uczuć i miłości oczywiście nie brakuje :) A cierpliwość, oj niejednokrotnie jest wystawiana na próbę ale daję radę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj trafna ta lista, skąd ja to znam. Puki nie zostałam matką miałam pełnię władzy w postaci własnego chaosu. A teraz lubię rzeczy, których nie cierpiałam...

    OdpowiedzUsuń
  8. Cytayt jest kwintesencją a co do zmian coż sporo u mnie zaszło, chocby gotowanie

    OdpowiedzUsuń
  9. Wpis taki prawdziwy!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdecydowanie bycie mamuśką nauczyło mnie cierpliwości. Czasami w przeszłości lubiłam sobie konkretnie wybuchnąć a teraz luzik- super matka, nie raz i nie dwa licząca do 10;)))) Żeby nie było tak różowo to zdarza mi się podnieść głoś;). Macierzyństwo rozwinęło u mnie nieograniczone pokłady empatii do ludzi, zwierzaków, robaczków które trzeba podziwiać. No chyba że trafię na pająka to nie ma mowy o radosnym ćwierkaniu;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Gotowac nigdy nie lubilam, ale staram sie robic smaczne jedzonko dla moich pociech.
    Ja od kiedy jestem Mama zrobilam sie strasznie lekliwa, a zamartwianie sie o wszystko to moja domena. Dobrze, ze moj Maz z dystansem do wszystkiego podchodzi.
    Dzieki chlopcom staram sie byc lepsza : lepsza w rysowaniu, lepsza w spiewaniu, lepsza dla otaczajacego mnie swiata.
    Zrobilam sie bezposrednia I szczera , bo klamstwo nie poplaca.
    A Syn to kloc!
    Dobrze, ze nie skonczylo sie sn, bo pewnie by Ciebie rozerwal.. Moje Robaczki 3580g i 3080g :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś mnie irytowało, gdy słyszałam, że dziecko pozwala dojrzeć i że człowiek nigdy nie zrozumie co to znaczy być rodzicem, jeśli się nim nie stanie. Teraz rozumiem, jak wiele zmienia posiadanie córki czy syna. To przestawienie wielu rzeczy w głowie. Czasami bolesne, ale konieczne.

    OdpowiedzUsuń
  13. Podsumowanie trafia w samo sedno! Reszta słów zbędna!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie podsumowanie :) Lekcja macierzyństwa to lekcja w życiu podczas której nauczyłam się zdecydowanie najwięcej, szczególnie cierpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nadal nie gotuję zbyt często i wolimy jadać w restauracjach, ale cierpliwości uczę się każdego dnia - z naprawdę przeróżnym skutkiem ;) I jeszcze zachwytu nad światem i każdą rzeczą, która nas otacza :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podsumowanie :) Mam nadzieje, ze u mnie tez zmieni się duzo rzeczy/Karolina

    OdpowiedzUsuń
  17. Ostatnio ktoś mnie zapytał, jak wyglądało moje życie sprzed urodzenia córki. Wcześniejsze życie uwielbiałam,duzo podróżowaliśmy, wychodziliśmy kiedy chcieliśmy. Aleeee na to pytanie odpowiedziałam od razu: moje życie zaczęło się wraz z Glam Girl. I się sama zaskoczyłam:) Bo już prawie nie pamiętam wcześniejszego... gdyby nie zdjęcia z podróży i strzępki wspomnień. Dziecko to życie. Banał, ale jakże prawdziwy:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sama prawda! Chyba większość mam zauważa takie zmiany w swoim życiu po porodzie, choć ja gotowałam w domu zawsze i nie raz sporządzałam plan dnia z rozpiską co i kiedy trzeba zrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgadzam się! Miłość do dziecka nie jest porównywalna do niczego

    OdpowiedzUsuń
  20. 4,900?! O mamo, mój 4,4026 i przeżywałam a tu proszę wow! Poza tym podpisuję się rękami i nogami pod tym wpisem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo wiele się zmienia, człowiek uczy się żyć w całkiem innym świecie. Początkowo to bywa bolesne, łatwo zgubić siebie, ale potem...staje się na nogi.

    OdpowiedzUsuń
  22. cierpliwosc i jeszcze raz cierpliwosc. to niesamowite jak wiele dobrego "wyciagaja" z nas dzieci

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziecko w naszym życiu bardzo dużo zmienia i uczy nas nowych rzeczy.
    Świetny cytat.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. To prawda, nigdy nie przestajemy być matkami dla naszych pociech. bardzo ładny cytat.
    pzdr

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziękuje dziewczyny, że jesteście z Nami. Muszę po nadrabiać zaległości...
    Dziękuje za miłego komentarze :**

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja się obawiam jak to będzie u mnie z tą cierpliwością ;-D

    OdpowiedzUsuń
  27. obrazek chyba wszystko wyjaśnia :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dokladnie tak.
    dziękuję chłopaki-tatulkowie za odwiedziny i zapraszam ponownie.

    P.S. Kubuś sprawdza cierpliwość, jednak mama się nie daje ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. macierzyństwo zmienia wszystko, odtąd już nic nie jest takie samo

    OdpowiedzUsuń