sobota, 27 lutego 2016

Nie ważne co się stanie, Nigdy się nie poddawaj!

Poronienie w definicji, to strata nienarodzonego jeszcze dziecka. Dla kobiety jest to doświadczenie bolesne i nie do końca zrozumiałe. 
Co być może okazało się przyczyną poronienia!? Jak wrócić do równowagi psychicznej i fizycznej po stracie ciąży!?

Zacznę od tego, że każdej/każdemu z Was dziękuję za ciepłe słowa... dziękuję za wsparcie... dziękuję za to, że jesteście z Nami. A teraz cała reszta... Pytałyście mnie w wiadomościach - jak sobie radzę?! Pisałyście bym napisała coś o tym... podzieliła się wiedzą, którą przyszło mi zdobyć, przez ostatnie doświadczenie...

1. Czym spowodowane są poronienia?
Chorobą zarodka, zakażeniem wirusowym, zaburzeniem hormonalnym, zmianami/wadami w obrębie narządów rodnych, chorobą zakaźną, zaburzeniem o podłożu immunologicznym, powikłaniem ciąży, tarczycą, złym odżywianiem, ciężką pracą, zażywaniem używek, stresem, wstrząsem psychicznym.

2. Jak wrócić do równowagi psychicznej?
Przede wszystkim rozmowa z bliskimi o tym co czujesz, co przeżywasz.
Nie ma co ukrywać, że najważniejsze jest wsparcie najbliższych.

Nie powstrzymuj się przed okazywaniem uczuć! Płacz... ile tylko potrzebujesz.

Zajmij się czymś, by nie myśleć! - wiem, że to nie proste. Znajdzie się wielu "uprzejmych przyjaciół", którzy będą drążyć temat - szukając sensacji! Mówić, że się martwią - choć to gówno prawda... Dopytywać... Choć nie zawsze masz ochotę o tym rozmawiać... Jednak na głupotę ludzką nie ma lekarstwa i olej ich... Ja tak zrobiłam! Choć nie ukrywam, że łez sporo wylałam...
Zajęcie - szczerze mówiąc to dla mnie było i jest lekarstwem. Wir pracy/ dom/ cale dnie z K./ blogowanie/ - wszystko by tylko nie myśleć.

3. Kiedy możemy się starać o kolejne potomstwo?
Pragnienie jest ogromne... Lęk też jest ogromny... Zadajemy sobie pytanie: Czy tym razem się uda?!
Jak wygląda to z medycznego punktu widzenia?!  - Poronienie jest zazwyczaj zjawiskiem jednorazowym. Ponad 85% kobiet donosi kolejną ciąże i urodzi zdrowe dziecko. Z fizjologicznego punktu widzenia, kolejna ciąża jest możliwa przy następnej owulacji. Jednak lekarze proponują odczekanie - nawet do kilku miesięcy, by organizm się zregenerował.
Ja, tylko mogę doradzić by tak ważne decyzje konsultować z lekarzem, by nie musieć ponownie przeżywać tych chwil...






24 komentarze:

  1. Niestety są tacy ludzie. Byli. Zawsze będą. Dobrze ze masz ich w dupie. Ja cieszę się że oliwa sprawiedliwa - wróci do nich te chamstwo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne motto!

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda, ze najczęściej przyczyną poronienia są wady zarodka. Coś poszło nie tak i organizm odrzucił...taka wczesna selekcja naturalna i chociaż boli okropnie po rozwazeniu rozumiemy, że to było lepsze,przynajmniej ja tak miałam...

    Ja pierwsze dwa miesiące po stracie ryczałam bardzo często, pierwszy miesiąc w zasadzie codziennie. Nie ma słów by to opisać.cierpienie było ogromne. Trzeba się wyplakac. Lepiej nie tlumic emocji...

    Ludzka ciekawość. To osobny temat. Też przechodzilam i wyczuwalam podskornie kto tak pyta troskliwie, a kto z chorej ciekawości. To się czuje... jak nie chciałam odpowiadać mówiłam prosto z grubej rury "nie chce mi się o tym gadać! "I to wystarczało.

    Następne starania. Nam trzech ginekologow powiedziało,że po zabiegu powinno się odczekać trzy cykle. Zapłodnienie teoretycznie może być możliwe już w pierwszym, ale tam powinno się wszystko zagoic, zregenerować. ..by nie ryzykować powtórki, też kwestia szyjki by wróciła do siebie po zabiegu.

    Strach...u mnie strach stał naturalnym towarzyszem. I trwał przez całą następną ciążę. Tym gorzej,że w ciąży z córcia plamilam 9 tygodni. Myślałam,że zwariuje że strachu i rozpaczy,ze to się powtorzy. Ale się udało.

    Kochana! Odwagi! Naprawdę! Wiem,co czujesz,to pragnienie maleństwa i potężny strach,ze może znowu... to będzie, ale jeśli naprawdę bardzo pragniesz maleństwa warto,warto podjąć ryzyko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za te słowa. Dla mnie ta sprawa jest jeszcze świeża.. chcę.. bardzo! Te moje 2.. wierzę w to, że wszystko się dobrze ułoży. A strach, to coś normalnego.. wiem, że będzie mi towarzyszył...

      Usuń
    2. Ja tez po stracie bilam się z myślami rozdarta między ogromnym pragnieniem bycia znowu w ciąży a jeszcze większym strachem. Ale...tak pomyślałam, że bać się już będę zawsze niezależnie od tego ile czasu upłynie.

      Wszystko się ułoży. Teraz jak piszesz te wszystkie wspomnienia, uczucia i emocje są bardzo świeże. Ściskam mocno.

      Usuń
  4. Kochana, trzymaj się mocno... Wierzę, że będziesz mamą, bo tacy ludzie MUSZĄ mieć tę szansę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Płacz kiedy tylko masz ochotę, złość się, rozmawiaj a zobaczysz przyjdzie moment że spokojnie, bez emocji będziesz myślała o tym smutnym dniu. Mądra reakcja na tak zwanych dobrych przyjaciół którzy potrafią zranić. Omijaj ich szerokim łukiem, nie mają prawa Ciebie ranić.
    Wiesz co przyjdzie taki moment że strach będzie mniejszy od chęci posiadania maleństwa i wtedy zdecydujesz że pora powiększyć rodzinkę Zawsze będzie strach że coś złego może się wydarzyć ale potrzeba posiadania małej kruszynki będzie silniejsza. Trzymam kciuki żeby u Was wszystko pięknie się ułożyło

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze gdy otwieram tego typu wpisy serce wali mi mocniej. Wiesz, czasami czuję się w obowiązku cokolwiek napisać ale nadal nie jestem w stanie... Odezwę się do Ciebie :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam otwarcie, że gdy poroniłam to się załamałam miałam poczucie winy, że zawiodłam męża, ale moje pragnienie dziecka było tak duże, że po 3 tygodniach od zabiegu staraliśmy się z mężem ponownie o maleństwo. To było nie odpowiedzialne z naszej strony,ale się udało za pierwszym razem i teraz cieszymy się naszą córą. Strach był owszem, ale słyszałam, że jak nie zaczniemy się starać od raz to później po jakimś czasie będzie ciężko zajść w ciążę.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiedziałam, że aż tyle Nas jest..
    3 mam za każdą z Nas kciuki byśmy miały potomstwo.. nie jedno, a więcej! By odwrócić zła passę..
    Dziękuję za miłe słowa..za wsparcie i za to, że jesteście z Nami.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nigdy nie byłam w ciąży i myślę sobie, że to chyba lepiej, niż stracić dziecko, już mając je pod sercem...Na pewno wtedy ból jest jeszcze większy, a każdy nietaktowny komentarz rani jeszcze mocniej i głębiej.

    A ludzie...niestety są, jacy są - i właśnie w takich sytuacjach najlepiej można przekonać się, kto się naprawdę o nas troszczy, a kto tylko stwarza takie pozory...

    OdpowiedzUsuń
  10. Współczuję ci tej straty. Nie wiem co to znaczy stracić ciążę, ale moja siostra 3 razy poroniła i patrzyłam na jej cierpiene, więc wyobrażam sobie jak ci ciężko.. Ale trzeba mieć nadzieję, że następnym razem się Wam uda, na pewno tak będzie! Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedna.. uściski ode mnie. 3 razy, kompletnie nie wiem co czuje.. ja 1 raz a pozbierać się jest ciężko..

      P.S. musi być dobrze.. Po prostu musi!

      Usuń
  11. Nie wyobrażam sobie nawet co czułaś i co czujesz. To zbyt trudne i bolesne dla mnie, a nigdy mnie to nie dotyczyło. Brak mi słów...

    OdpowiedzUsuń
  12. szalenie przykre doświadczenie, nie wiem nawet jak to komentować...bo łatwo o nierozważne słowa. Po tym wszystkim zbyt łatwo wpaść do bardzo czarnej dziury.

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko jakoś się układa, a Twoje motto tylko to potwierdza. Szkoda tylko, że wiele osób czyha jakby na tą wiadomość, na tą aferę kiedy Ty potrzebujesz przeżyć to w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana nie poddawaj się, czas łagodzi rany.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dziękuję.. wszystkim Wam.. za wszystko..

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi przykro. Wierze, ze kolejnym razem sie uda! Ja nigdy nie poronilam, bynajmniej nie jestem tego swiadoma. Trzymaj sie mocno!

    OdpowiedzUsuń
  17. Masz w sobie dużo siły, więc musi być najlepiej! Całusy!

    OdpowiedzUsuń
  18. Przykry temat. Megi W ma dużo racji, i choć trudno pewnie to zaakceptować, to ta selekcja mimo wszystko robi jednak więcej dobrego. Jeśli oczywiście powodem poronienia był defekt zarodka.
    Trzymaj się, Ty sama najlepiej będziesz wiedziała, kiedy będzie Wasz kolejny czas. A strach pewnie już będzie, tego chyba nie da się uniknąć.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa...

    OdpowiedzUsuń