wtorek, 25 kwietnia 2017

Zuzia! 56 cm i 3300 g szczęścia!

Drugie macierzyństwo - domyślałam się, że będzie inne... jednak do końca nie spodziewałam się, że aż tak!
Między Kubusiem a Zuzią, różnica wieku to aż 7 lat! Kupę czasu! Syn mój nauczył się życia jedynaka! A tu rodzice zafundowali mu taką niespodziankę!
Nie powiem, że na początku skakał z radości... Nie powiem, że było łatwo nauczyć Go nowej codzienności... Kurcze! Po co ściemniać! I Nam ciężko było, odnaleźć się w nowej sytuacji. Do tej pory uwaga Nasza skupiała się na 1 osóbce! A teraz musieliśmy podzielić czas na 2! Czas, którego i tak mieliśmy mało...

Kubuś - w pierwszym miesiącu życia oaza spokoju. 0 kolek! 0 stresu! Urodzony jako "dość" spory niemowlak! Jadł i spał! Uwielbiał się kąpać!
Zuzia - kolki stały się codziennością a przez to i nerwy pojawiały się u Niej często! Urodzona jako Nasza "kruszynka"! (aż strach  po bracie, na ręce było wziąć!) Nie mówiąc o kąpaniu... początki były ciężkie!

[...] ale hola hola, nie myślcie, że narzekam! Teraz wszystko wróciło do normy! Nikt nie mówił, że będzie łatwo! A początki zawsze bywają trudne!
Kubuś zaakceptował nową sytuację - wręcz zakochany jest w siostrze, tak samo jak My! Zuzie "nie nawiedzają" już kolki! a i co najważniejsze - zaczęła tj. brat być oazą spokoju!
A ja?
Jestem spokojniejsza - po co się denerwować rzeczami, które nie mają większego znaczenia!
Jestem pewna siebie - przy pierwszym wszystko jest nowe! A teraz pomimo różnic, wszystko jest znane!
Jestem zorganizowana - mówi się, że mamy więcej czasu, gdy mamy go mniej! Podpisuje się pod tym w 100%
Jestem dojrzalsza - mając pierwsze dziecko byłam młodsza! I to sporo... A tak naprawdę, nie chodzi mi tu tylko o wiek! Najpiękniejsze zmiany zachodzą w Nas wewnątrz!

P.S. Nie zamykam bloga! wzięłam sobie dłuższy urlop, by miło spędzić czas z najbliższymi! Dla niecierpliwych zapraszam: INSTAGRAM i FACEBOOK








czwartek, 23 lutego 2017

Sudocrem - mój HIT na odparzenia!

Jestem mamą, niebawem zostanę po raz drugi! (pierwsze próby za nami...) Różnica wieku między dziećmi będzie spora - aż 7lat!
Wszystko w tym czasie się pozmieniało! Produkty/Marki/Doszły nowe firmy... - tylko Miłość Matczyna ta sama i... nieustannie najlepszy krem  SUDOCREM - Jedyne "lekarstwo", które działało cuda, na alergiczne dupsko mojego K.!

Wiem, Wiem... zaraz będzie, że reklama dźwignią handlu... znajdzie się kilka osób, które znajdą milion wad! - tylko szczerze Wam muszę powiedzieć - NIE ZMIENIĘ ZDANIA! Dla mnie był/jest/i będzie to krem nr 1!

SKŁAD:
  • tlenek cynku - środek ściągający o działaniu łagodzącym i ochronnym.
  • alkohol benzylowy - środek miejscowo znieczulający o właściwościach dezynfekujących.
  • benzoesan benzylu - środek roztoczobójczy - farmaceutyczny środek solubilizujący.
  • cynamonian benzylu - posiada właściwości przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne.
  • lanolina - hipoalergiczny środek nawilżający o właściwościach natłuszczających.
SUDOCREM jest to krem barierowo-ochronny, stosowny zarówno przez dzieci jak i dorosłych z problemami skórnymi. Wspomaga regenerację skóry, działa łagodząco i ochronnie. Dodatkowo tworzy barierę zabezpieczającą skórę przed drażniącymi czynnikami.

Czego chcieć więcej?... - aby utrzymał swoje wartości! Aby tak jak 7 lat temu, teraz i za kolejne lata był na półce sklepowej! Pomagał Mamą i ich pociechą!

Po więcej informacji oraz ciekawostek na temat pielęgnacji skóry niemowląt i dzieci zapraszam na: FACEBOOK SUDOCREM -KLIK-

wtorek, 7 lutego 2017

"Parka" - idealnie! Książkowy wzór rodziny!

Edit: wpis ten jest nieaktualny! Grozi... :)  Ale byłam GŁUPIA!  (przyznaje się publicznie - na stos ze mną !) dziewczynki są wspaniałe.. Choć inne! Zakochałam się 2raz!!

...Ale czy dla mnie?

Muszę się Wam do czegoś przyznać: od zawsze chciałam mieć 2 synów! Tak naprawdę - nie wiem dlaczego?! Przecież sama jestem kobietą, mam super siostrę i stosunkowo w rodzinie mej, przewagę ma płeć ta "piękniejsza".

Ostatnio zażartował "Ktoś", słysząc moją rozmowę - nic straconego, zawsze lekarz mógł się pomylić...! Wiecie, nawet przez chwilę się łudziłam! Tylko jest problem, iż ze względów zdrowotnych/szpitali itp. byłam badana przez co najmniej 5 lekarzy! Nikt nie miał wątpliwości - CÓRKA!

Nie martwcie się - nie mam depresji, nie zwariowałam i w ogóle wszystko ze mną w porządku! (Po za burzą hormonów!) Koleżanka uświadomiła mi, że poniekąd płeć dziecka, to taki totolotek! Wszystko może się zdarzyć... i chyba taka prawda! Bo ja według "różnych" metod planowałam syna...

A teraz zdradzę Wam, że tak naprawdę chciałam syna bo:
  • Bałam się! Mam już syna... znam się (trochę) na byciu mamą syna! Na pielęgnacji! A córka?! - "coś" nowego! Czeka mnie wyzwanie! I brak tu instrukcji obsługi!
  • Nie lubię koloru różowego! Wiem, że większość z Was, nie wie - o co mi chodzi?! A ja po prostu nie lubię tego koloru...
  • Nie potrafię robić dobieranego warkocza! Tak! mając syna - idę do fryzjera co 2 tydzień i robimy fryzurę na Cristiano Ronaldo. A tu, czekają mnie kucyki, koki, warkoczyki... ---> poproszę szybki kurs online dla topornych!
  • Kocham łobuzów! Popatrz na mnie! Rodzina i przyjaciele wiedzą, że do aniołków nigdy nie należałam! (Ale ja - to wyjątek od reguły!) Mój pierworodny aniołkiem, też nie jest! A dziewczynki z reguły są grzeczne! - i co ja zrobię?!

P.S. Na tą chwilę, z moim pierworodnym przywykłam do różu! ;) Co prawda kocyki i inne gadżety są pozamykane w szafkach! - jednak oswajamy się! 
A tak serio-serio, to już nie możemy się doczekać Naszej malutkiej kruszynki... <3









wtorek, 31 stycznia 2017

Termofor z pestkami wiśni! - Ty też możesz go mieć!

Zacznijmy od początku...
i odpowiedzmy sobie na pytanie - co to jest termofor?! - Pół żartem, pół serio odp. moja brzmi - połączenie termosu i poduszki!  (Jak Wam się podoba taka definicja?! - w książkach takiej nie znajdziecie!)

Zalety:
  • Utrzymanie zimna lub ciepła! - wedle uznania! Na mój ból głowy i opuchnięte nogi po całonocnych tańcach :) wróć! - woda zbierająca się końcówką ciąży w organizmie, rewelacyjnie spisał się zimny okład. Gdy krążenie przestaje działać i chcemy się do kogoś albo czegoś, ciepłego przytulić - rewelacyjnie spisują się ciepłe i rozgrzewające okłady!
  • Dopasowanie się do kształtu ciała! - do małego brzuszka lub wielkiego cycora!
  • Lekka waga - by nie zgnieść nikogo lub niczego!

Jak stosować termofor?
  • Na ciepło - Podgrzewając w mikrofalówce (300-600W max - 1minute), podgrzewając w piekarniku (do 120 stopni - ok.4 minuty) lub podgrzewając na kaloryferze (wedle uznania)
  • Na zimno - schłodzić należy w zamrażalce lub lodówce.
"Termofor można błyskawicznie podgrzewać jak i schładzać. Dzięki specyficznym właściwością pestek wiśni, nadaje się do stosowania naprzemiennie jako ciepły lub zimny okład i zachowuje swoje właściwości. Ciepły lub zimny okład przyniesie ulgę Twojemu organizmowi w miejscu, gdzie tego najbardziej potrzebujesz."

"Jest to produkt bardzo prosty w użyciu i całkowicie bezpieczny. Proces otrzymywania pestek prowadzony jest z dbałością o zachowanie ich aromatu oraz naturalnych prozdrowotnych właściwości. Pestki wiśni są w 100 % naturalne."

a dodatkowo...
"Termofor z pestkami wiśni jest zarejestrowanym wyrobem medycznym. Polecany przez położne, pielęgniarki środowiskowe i lekarzy."

Niedawno miałam okazję przetestować termofor z pestkami wiśni! Niestety przepadłam... zakochałam się! - nie wiem tylko, czy ze wzajemnością! Jakiś skryty taki i mało rozmowny jest, tak był by idealny! Jak chcesz - mogę się "nim" z Tobą podzielić - wystarczy, że już dziś wejdziesz na stronę: BEBIKLUB i zarejestrujesz się! Trwa to tylko 1 minutkę - a za kilka dni możesz tj. Ja, cieszyć się swoim termoforem! Wierz mi! WARTO!



czwartek, 15 grudnia 2016

Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu...

Jarmark Bożonarodzeniowy we Wrocławiu, jest jednym z największych jarmarków świątecznych w Polsce! 
Osobiście mam wrażenie, że z roku na rok rozrasta się! Przybywa stoisk, w których można zostawić nie jedną wypłatę! :) jak i również, można podglądnąć - przeróżne inspiracje świąteczne!

Wspaniały klimat, cudowni ludzie, pyszne jedzenie oraz aromat grzanego wina i gorącej czekolady... sprawiają, że większość z Nas "poczuje" magię Świąt!

Wydaje mi się, że zdanie wyżej w pełni opisuje ten czar... ten klimat, który unosił się już od pierwszego stoiska! Blask światełek i atrakcji dla dzieci, przyciąga naprawdę wielu turystów! Więc, gdy nie lubimy dużego tłoku, warto pomyśleć i wybrać się tam w tygodniu.

Kochani! Cudowne są te maleńkie momenty, w których możemy zapomnieć o codzienności! Możemy po prostu cieszyć się drobiazgami, tak jak dzieci!









piątek, 25 listopada 2016

Stacja dekoracja - złote dodatki w domu! - DIY

Przestawianie mebli, przerabianie i przemalowywanie różnych rzeczy, to jest to, co uwielbiam robić! Farba (KAŻDA) potrafi zdziałać cuda! Do ścian - odświeżyć wnętrze! W sprayu - dać nowe życie! Do włosów - zmienić Nas! ;) 


...Ale dziś nie o zmianach w Nas! Dziś chcę Wam przedstawić moją nową przyjaciółkę - Farbę w sprayu DUPLI - COLOR. Nie będę ukrywać - złamała serce mojemu mężowi! Z "bezradnej" niewiasty - stałam się bohaterem domu! - A jak do tego doszło?! Już Wam opowiadam!
  • Każda z Nas, ma "magiczne miejsce", w którym odkłada niepotrzebne lub po prostu znudzone rzeczy! (słoiki, butelki, ramki, świeczniki...)
  • Każda z Nas, lubi zmiany! Chce by Nasz dom wyglądał bajecznie... jak ten z najlepszych czasopism o wnętrzach!
  • Każda z Nas,  lubi mieć to wszystko! ...i nie chce mieć zrujnowanego budżetu!
Myślicie, że tak się da?! Oj tak!! i już zdradzam Wam mój sekret, jak to zrobić!
Rzeczy potrzebne do wykonania: stare dodatki, farba w sprayu DUPLI-COLOR i swój cenny czas!

Warto również, pomyśleć by odpowiednio zorganizować swoje miejsce pracy! Ze względu na zapach - polecam piwnicę lub podwórko. Zabezpieczamy podłogę i zabieramy się do pracy!!
Po pierwsze dokładnie czyścimy powierzchnię, którą będziemy malować! A później odtłuszczamy - Ja do tego użyłam acetonu!!
Układamy na zabezpieczoną podłogę "nasze skarby", sięgamy po farbę i malujemy! Farba schnie dość szybko - po 30 min. nakładałam 2 warstwę. (Warstw nakładamy tyle, aż efekt będzie dla Nas zadowalający!) Gotowe elementy pozostawiamy  na 24 godziny, do całkowitego wyschnięcia i zutylizowania zapachu!
A później to, co najlepsze! Cieszymy się nowymi dodatkami! :)







czwartek, 17 listopada 2016

Ironia życia leży w tym, że żyje się do przodu - a rozumie do tyłu!

Moje życie toczyło się (jeszcze do niedawna) codziennym rytmem! Dom, praca, syn! Aż przyszedł taki moment, że potrzebowałam stworzyć dla siebie "swój kawałek podłogi". Tym kawałkiem okazał się blog. Niby niewielka zmiana, bo tylko dodanie sobie obowiązku! Jednak dla mnie bardzo ważna!

Ta zmiana, pociągła za sobą kolejne! Otworzyła możliwości na nowe horyzonty, na poznanie nowych osób, na realizację marzeń! Zaczęłam się spełniać! A tak jak wiadomo: spełniona kobieta - to szczęśliwa kobieta!
Z blogu, który był traktowany hobbistycznie, zaczęły pojawiać się oferty współpracy! Czytelników i obserwatorów z miesiąca na miesiąc, też coraz więcej! - Dziękuję Wam za to!
To "wszystko", te wszystkie większe i mniejsze zmiany spowodowały, że zaczęłam traktować ten blog bardziej serio! Nawet (choć wzbraniałam się przed tym) założyłam profile społecznościowe, typowo dla bloga... - Brawo Ja! (Choć mój Facebook woła o pomstę do nieba! - to i tak zapraszam do polubienia: KLIK oraz Instagram! - tam już trochę lepiej! KLIK)
Podsumowań takich prawie (choć prawie robi wielką różnicę! roczek będzie w Grudniu!) rocznych robić nie będę! - zostawię je dla siebie! Pewne sprawy były Hot inne Not!
Postanowień zaś jest mnóstwo! Obiecałam sobie, że wcielać je będę w życie na bieżąco!

Wam dziękuję za to, że jesteście! Bo bez Was, pewnie już dawno bym się poddała... A założenie bloga, było jedną z lepszych moich decyzji życiowych...
Dobra! Koniec tych sentymentów! Ja zabieram się za nadrabianie zaległości książkowych! A Wam życzę miłego wieczoru!